W dzisiejszych realiach trudno sobie wyobrazić ulice miast bez oświetlenia. Jeśli czasami z powodu awarii latarnie przestają świecić, przechodzień ma wrażenie, że trafił do innego świata: niezwykle groźnego i nagle całkiem mu obcego. Nic zatem dziwnego, że już od najdawniejszych czasów ludzkość poszukiwała sposobów na rozświetlenie nocnych mroków i ułatwienie sobie życia po zmierzchu.

I stała się jasność

Początków oświetlenia miejskich ulic należy szukać już w starożytności. Grecy i Rzymianie wykorzystywali do tego celu lampy olejne, które paliły się nieco dłużej niż pochodnie. W tamtych czasach istniała także funkcja tak zwanego latarnika, czyli niewolnika czuwającego nad zapalaniem lamp przed domostwami oraz podtrzymującego płomień.

Następnym etapem rozwoju miejskiego oświetlenia były lampy uliczne ze świecami. Polecenie zapalania ich w każdy zimowy wieczór wydał burmistrz Londynu, sir Henry Barton, w 1417 roku. Czynnością tą – podobnie jak w Grecji i Rzymie – zajmowali się latarnicy, którzy długimi tyczkami sięgali do wysoko wiszących lamp, zapalając je o zmroku i gasząc o świcie.

Pierwszy przełom

Bardzo ważną cezurą w historii miejskiego oświetlenia jest wiek XIX. Właśnie wtedy doszło do wynalezienia lampy naftowej (splendor ów przypadł w udziale Ignacemu Łukasiewiczowi), która oświetlała ulice w wielu miastach, m. in. w Łodzi i Opolu.

Kolejnym istotnym wynalazkiem okazały się lampy zasilane gazem ziemnym – początkowo zastosowano je w Londynie (1809), a niemal dziesięć lat później w Paryżu. Co ciekawe, w niektórych europejskich miastach – na przykład w Berlinie czy we Wrocławiu – lampy gazowe wykorzystuje się nadal, głównie w charakterze zabytku i historycznej ciekawostki.

Lampy elektryczne

Prawdziwą rewolucją w dziedzinie oświetlenia okazały się jednak dopiero lampy elektryczne. Ich pierwszą odsłonę stanowiła tak zwana lampa łukowa, skonstruowana przez rosyjskiego wynalazcę Pawła Jabłoczkowa.

Ten moment okazał się przełomowy w historii miejskiego oświetlenia. Z roku na rok coraz więcej miejscowości decydowało się zainwestować w lampy elektryczne; pierwszą ulicą w pełni oświetloną w ten sposób stał się Holborn Viaduct w Londynie.

Oświetlenie miejskie dzisiaj

Dzisiejsze lampy bywają wyposażone w nowoczesne źródła światła, mające za zadanie nie tylko skutecznie rozjaśniać ulice, lecz także oszczędzać energię. Do powszechnego użytku weszły więc lampy rtęciowe, lampy metalohalogenkowe oraz oprawy na diody LED.

Co interesujące, władze europejskich miast coraz częściej decydują się na rozwiązania niestandardowe, w rodzaju inteligentnych systemów oświetlenia ulicznego. Systemy te wydatnie przyczyniają się nie tylko do odpowiedniego rozjaśniania ulic, ale także do oszczędzania energii.

Jest to możliwe dzięki takim ich funkcjom jak dostosowywanie natężenia światła do bieżących warunków pogodowych i ruchu na drodze (dzięki czujnikom pogodowym oraz czujnikom ruchu). Inteligentne systemy oświetlenia ulicznego rejestrują liczbę osób czy samochodów na danym odcinku ulicy, i na tej podstawie decydują, ile światła wyemitować. Takie rozwiązanie wydatnie przyczynia się do obniżenia miejskich rachunków.

Początków oświetlenia miejskich ulic należy szukać już w starożytności. Grecy i Rzymianie wykorzystywali do tego celu lampy olejne, które paliły się nieco dłużej niż pochodnie. W tamtych czasach istniała także funkcja tak zwanego latarnika, czyli niewolnika czuwającego nad zapalaniem lamp przed domostwami oraz podtrzymującego płomień.

Następnym etapem rozwoju miejskiego oświetlenia były lampy uliczne ze świecami. Polecenie zapalania ich w każdy zimowy wieczór wydał burmistrz Londynu, sir Henry Barton, w 1417 roku. Czynnością tą – podobnie jak w Grecji i Rzymie – zajmowali się latarnicy, którzy długimi tyczkami sięgali do wysoko wiszących lamp, zapalając je o zmroku i gasząc o świcie.

Pierwszy przełom

Bardzo ważną cezurą w historii miejskiego oświetlenia jest wiek XIX. Właśnie wtedy doszło do wynalezienia lampy naftowej (splendor ów przypadł w udziale Ignacemu Łukasiewiczowi), która oświetlała ulice w wielu miastach, m. in. w Łodzi i Opolu.

Kolejnym istotnym wynalazkiem okazały się lampy zasilane gazem ziemnym – początkowo zastosowano je w Londynie (1809), a niemal dziesięć lat później w Paryżu. Co ciekawe, w niektórych europejskich miastach – na przykład w Berlinie czy we Wrocławiu – lampy gazowe wykorzystuje się nadal, głównie w charakterze zabytku i historycznej ciekawostki.

Lampy elektryczne

Prawdziwą rewolucją w dziedzinie oświetlenia okazały się jednak dopiero lampy elektryczne. Ich pierwszą odsłonę stanowiła tak zwana lampa łukowa, skonstruowana przez rosyjskiego wynalazcę Pawła Jabłoczkowa.

Ten moment okazał się przełomowy w historii miejskiego oświetlenia. Z roku na rok coraz więcej miejscowości decydowało się zainwestować w lampy elektryczne; pierwszą ulicą w pełni oświetloną w ten sposób stał się Holborn Viaduct w Londynie.

Oświetlenie miejskie dzisiaj

Dzisiejsze lampy bywają wyposażone w nowoczesne źródła światła, mające za zadanie nie tylko skutecznie rozjaśniać ulice, lecz także oszczędzać energię. Do powszechnego użytku weszły więc lampy rtęciowe, lampy metalohalogenkowe oraz oprawy na diody LED.

Co interesujące, władze europejskich miast coraz częściej decydują się na rozwiązania niestandardowe, w rodzaju inteligentnych systemów oświetlenia ulicznego. Systemy te wydatnie przyczyniają się nie tylko do odpowiedniego rozjaśniania ulic, ale także do oszczędzania energii.

Jest to możliwe dzięki takim ich funkcjom jak dostosowywanie natężenia światła do bieżących warunków pogodowych i ruchu na drodze (dzięki czujnikom pogodowym oraz czujnikom ruchu). Inteligentne systemy oświetlenia ulicznego rejestrują liczbę osób czy samochodów na danym odcinku ulicy, i na tej podstawie decydują, ile światła wyemitować. Takie rozwiązanie wydatnie przyczynia się do obniżenia miejskich rachunków.